zyzz

Zyzz – kim był Aziz Shavershian – znany kulturysta

Aziz Shavershian to postać, która pewnie dla wielu osób nie jest znana. Niemniej jednak kiedyś wydawało się, że będzie inaczej. Wszystko zmieniły wakacje w Tajlandii, podczas których Aziz (znany też jako Zyzz) miał atak serca i zmarł. Najlepiej jednak będzie, jeśli zaczniemy od początku tej historii. Historii, która bez wątpienia jest niecodzienna.

Od czego wszystko się zaczęło?

Aziz Shavershian to Australijczyk urodzony w Rosji. Przyszedł on na świat 24 marca 1989 roku. Gdyby żył, nie tak dawno kończyłby 34 lata. Zyzz był kulturystą, trenerem personalnym i modelem. Wszystko jednak zaczęło się od publikacji filmów w serwisie YouTube. Publikowane filmy zapewniły mu ogromną popularność.

Związki Aziza z Rosją nie były długie. W 1993 roku on i cała jego rodzina przenieśli się do Australii. Dzieciństwo spędził w Eastwood w Nowej Południowej Walii. Z kolei okres gimnazjalny spędził w Marist College Eastwood. Ponadto ukończył University of Western Sidney na wydziale biznesu i handlu. Określano go jako ateistę, ale nosił ze sobą różaniec. Ponadto na jego grobie znalazł się krzyż.

Kto by pomyślał?

W przypadku znanych postaci często słyszy się o tym, że w dzieciństwie nic nie wskazywało na to, iż będziemy mogli rozmawiać o takich czy innych sukcesach. Aziz Shavershian nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Chłopaka opisywano jako chudego dzieciaka i ektomorfa. Ektomorf to określenie, które pewnie wielu osobom jest nieznane, ale nie oznacza to, iż chodzi o coś nietypowego. Jeżeli chcemy wiedzieć, kim jest Ektomorf, nie pozostaje nic innego jak zainteresowanie się typologią Sheldona. Typologia Sheldona to konstytucjonalna teoria temperamentu, za którą odpowiadał Wiliam Sheldon. Osoby badane oceniane są na trzech wymiarach w skali od 1 do 7. Wcześniej jednak mamy dokonanie właściwych proporcji w budowie ciała. Na podstawie uzyskanych wyników dana osoba przypisywana jest do odpowiedniego typu. Typ ektomorficzny (ektomorfik) to osoba, która jest odpowiednikiem astenika. Krótko mówiąc, chodzi o człowieka, który jest wysoki i smukły.

Wiele osób pewnie zastanawia się nad tym, kiedy to wszystko się zmieniło. Punktem odniesienia wydaje się to, co miało miejsce po ukończeniu szkoły średniej. Zyzz zainspirował się starszym bratem (Saidem) kulturystą i zaczął uczęszczać na siłownię. Aziz zdawał sobie też sprawę z tego, że to, co się dzieje na siłowni nie wystarczy. Dlatego też rozpoczął szeroko rozumianą edukację na temat odżywiania i treningu. Warte odnotowania jest też to, że edukacja nie przeszkadzała mu to w tym, aby spędzać na siłowni 3-4 godziny dziennie. Jego idolami byli Arnold Schwarzenegger i Frank Zane. W jednym z wywiadów można było też przeczytać, że początek przygody z kulturystyką miał związek z chęcią zaimponowania dziewczynom. Z czasem jednak sytuacja się zmieniła. Oczywiście kulturyści mogą robić duże wrażenie na kobietach, ale Aziz koncentrował się na czymś innym. Chłopak po prostu zakochał się w kulturystyce.

Rozpoznawalność ma ogromne znaczenie

Często koncentrujemy się na kwestiach sportowych – w kontekście kulturystyki będzie to czysta siła. Można to zrozumieć, ale warto pamiętać o tym, że sport to nie tylko to, co ma miejsce podczas ćwiczeń czy na zawodach. To coś znacznie więcej. To szansa, aby w znaczący sposób zmienić swoje życie. Tak też się stało w przypadku Aziza.

Zdobyta rozpoznawalność sprawiła, że w 2011 roku założył on własną wytwórnię białek – Protein of the Gods. Pojawiła się także linia ubrań i książka. Wydana w 2011 roku książka była kompilacją wiedzy o kulturystyce, która opierała się na czteroletnim doświadczeniu. Mogliśmy też dowiedzieć się o tym, że w karierze Aziza dużą rolę odegrał internet. Właściwie wykorzystana moc internetu jest po prostu ogromna.

Zyzz

Niespodziewany początek i nagła śmierć

Mogło się wydawać, że w 2007 roku rozpoczęła się kariera, którą będziemy interesować się przez wiele lat. Stało się jednak inaczej. W dniu 5 sierpnia 2011 roku Zyzz dostał ataku serca w saunie podczas wakacji spędzanych w miejscowości Pattaya. Trafił do szpitala, ale lekarze nie byli w stanie go uratować. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się na Facebooku. Zgon został potwierdzony cztery dni po śmierci. Za potwierdzenie zgonu odpowiadało Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Handlu. Podczas sekcji zwłok okazało się, że możemy mówić o niezdiagnozowanej wrodzonej wadzie serca i kardiomegalii, która skutkowała zatrzymaniem akcji serca. Wiemy też, że w rodzinie Aziza występowały kłopoty natury kardiologicznej. Można było też usłyszeć o tym, że zmarły niedługo przed śmiercią skarżył się na wysokie ciśnienie krwi i sporadyczne duszności.

Warto też odnieść się tutaj do działalności prowadzonej przez brata Aziza. 14 lipca 2011 roku Said został aresztowany w związku z posiadaniem sterydów anabolicznych. Po śmierci Aziza przyznał się do winy. Wcześniej jednak słyszeliśmy o tym, że sylwetka jest wynikiem ciężkiej pracy na siłowni i przestrzegania ścisłej diety. Interesujące jest też to, że wielokrotnie była mowa o jeździe na rowerze. Tyle że prawdopodobnie nie należało tego brać dosłownie. Musimy wiedzieć o tym, że w slangu kulturystów chodzi o używanie cyklu sterydów.

Śmierć oznacza koniec

Śmierć to dla nas wszystkich koniec tego, co dzieje się na ziemi. Warto jednak zdawać sobie sprawę z tego, że pamięć o nas może trwać znacznie dłużej, niż wielu osobom może się wydawać. Widać to zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o osoby cieszące się ogromną popularnością.

W 2011 roku w Australii śmierć Aziza była szóstym najczęściej wyszukiwanym tematem związanym ze śmiercią. Tragicznie zmarły kulturysta niedługo przed śmiercią nagrał wideo, które później znalazło się w mediach społecznościowych. Zaistniałe okoliczności sprawiły, że wideo to znalazło się na 18 miejscu w rankingu „Top News Videos of the Year” magazynu Nine News za 2011 rok. Od maja 2011 do maja 2012 roku statystyki Google wykazał, że nazwisko Aziza wyszukiwano równie często, co nazwisko ówczesnej premier Australii (Julia Gillard). To pokazuje, jak ogromny wpływ na społeczeństwo miał Aziz. Poza tym przytoczone statystyki to nie wszystko.

Podczas festiwalu New Year’s Day Field Day 2012 w Sydney można było poczuć się tak, jakby zmarły kulturysta nieustannie był wśród nas. Ludzie postanowili przebierać się za tragicznie zmarłego Zyzza. Można pokusić się o stwierdzenie, zgodnie z którym był to swego rodzaju hołd. Skoro już jesteśmy przy hołdach, to nie można też zapomnieć o tym, co zrobił Said. Said stworzył 19-minutowy film z dedykacją dla brata. Film ten pojawił się w serwisie YouTube 23 marca 2012 roku. Wideo to oczywiście znalazło się w trendach – taki stan rzeczy miał miejsce od końca marca do początku kwietnia 2012 roku. Wideo to obecnie ma 17 milionów wyświetleń. Ktoś może powiedzieć, że jest to duży wynik, ale jednak są wyniki znacznie większe. Z drugiej strony nie wiemy, co by się działo, gdyby australijski kulturysta wciąż był z nami. Nie wiemy, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby zdobył on popularność kilkanaście lat później. Nie ma też się, co oszukiwać – pamięć o Azizie z upływem czasu zapewne staje się coraz mniejsza. Niemniej jednak wciąż są osoby, które pamiętają o historii młodego kulturysty. Historii krótkiej, ale nie oznacza to tego, że mało ważnej. Wręcz jest dokładnie odwrotnie – historię Aziza należy określić jako krótką i istotną.

Ocena postaci

W jaki sposób można ocenić działalność Zyzza? Można pokusić się o stwierdzenie, zgodnie z którym jest to temat do długiej dyskusji. Przede wszystkim należy wrócić do dzieciństwa Australijczyka. Dzieciństwo Australijczyk to obraz chudego chłopaczka. Trudno było przypuszczać, że po jakimś czasie ten chudy chłopaczek zostanie znanym kulturystą. W zasadzie można też mówić o byciu celebrytą. Aziz osiągnął rzeczy wielkie i stało się to nie tylko dzięki uporowi czy ciężkiej pracy – ogromną rolę odegrał internet. Umiejętnie wykorzystanie zasięgów ma ogromną moc.

Jednocześnie nie można w tym wszystkim zapomnieć o tym, co się działo wokół tragicznie zmarłego kulturysty. Wielu osobom może się to nie podobać, ale są tacy, dla których Aziz był sterydziarzem. Osobą, która po prostu zmarnowała swoje życie. Nie można też zapomnieć o rodzinie – w szczególności o bracie, który mówił o jeżdżeniu na rowerze, a później został aresztowany w związku z posiadaniem sterydów anabolicznych. Aziz miał wielki wpływ na innych ludzi, ale nie sposób stwierdzić, że był postacią krystaliczną (a to ma prawo się nie podobać). Wydaje się też, że niejednoznaczna ocena tego kulturysty ma pewne odbicie w jego życiu. Na początku mieliśmy chudego chłopaczka i z czasem ten chudy chłopaczek stał się kulturystą. Była też mowa o tym, że kulturystyka miała pomóc w zwróceniu na siebie uwagi płci przeciwnej. Niemniej jednak takie podejście do tematu było tylko chwilowe. Bardzo szybko Aziz zakochał się w kulturystyce. Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, ale na pewno było to coś niemniej istotnego.

Czy się to komuś podoba, czy nie, legenda Zyzza trwa i nic nie wskazuje na to, aby coś się miało zmienić. Oczywiście sytuacja jest z pewnością inna niż wtedy, gdy Aziz nagle odszedł. Nadal jednak można zauważyć osoby, które noszą na sobie ubrania z zapoczątkowanej przez niego linii. Szczególnie warto spojrzeć na charakterystyczne tank topy ozdobione grafiką przedstawiającą Zyzza jako anioła. Można wręcz powiedzieć, że grafika ta jest po prostu kultowa. Wydaje się też, że najlepiej byłoby, aby z postaci Aziza czerpać wszystko to, co najlepsze. Nie mamy kogoś, kogo można wyłącznie chwalić, ale przecież nie chodzi też o kogoś, kto był jednoznacznie złą postacią. Wystarczy odnieść się choćby do dziecięcych marzeń. Każde dziecko ma jakieś marzenie. Nie wszystkie się spełniają, ale Aziz Shavershian pokazał, że jeśli czegoś się bardzo chce, można osiągnąć bardzo wiele. Mimo tragicznej śmierci w wieku 22 lat można rozmawiać o czterech latach ogromnej popularności. Było krótko, ale intensywnie. Poza tym dla niektórych Aziz tak naprawdę wciąż jest żywy – żyjemy dopóki pamiętają o nas inni.

Zostaw komentarz