Nabycie lub sprzedaż inwestycji OZE o statusie „ready to built” – konsekwencje podatkowe

Coraz częściej zdarza się, że inwestorzy zainteresowani OZE kupują projekty instalacji o statusie tzw. ready to built (gotowości do budowy), czyli takich, które spełniają warunki przyłączenia do sieci energetycznej oraz mają wszystkie niezbędne pozwolenia. Najpopularniejsze sposoby przeprowadzenia takiej transakcji to sprzedaż spółki celowej (share deal) lub praw do projektu (asset deal). Jak wyglądają konsekwencje podatkowe dla obu rodzajów transakcji?

Dlaczego inwestycja „ready to built” dla OZE jest korzystna?

Zainteresowanie inwestycjami w odnawialne źródła energii z roku na rok wzrasta – to zasługa m.in. polityki unijnej, która skupia się na niezależności energetycznej, przeciwdziałaniu globalnemu ociepleniu, zanieczyszczeniu powietrza czy degradacji środowiska. Dotyczy to zarówno małych firm (wtedy pomocna będzie księgowość dla małych firm), jak i wielkich korporacji czy osób fizycznych.

Jednak uzyskanie dokumentacji projektowej oraz pozwoleń niezbędnych do przyłączenia instalacji OZE do sieci zajmuje wiele czasu, nawet do kilku lat. Poza tym samo wydanie pozytywnej decyzji i warunków przyłączenia nie gwarantuje, że inwestycja rzeczywiście zostanie podłączona do sieci elektrycznej. Dlatego wielu inwestorów zainteresowanych OZE, zamiast samodzielnie zajmować się projektami i załatwianiem dokumentów, woli kupić przedsięwzięcie o statusie gotowości do budowy, czyli „ready to built”.

W jaki sposób przedsiębiorca nabywa taką inwestycję? Najczęściej na drodze sprzedaży spółki celowej, która posiada tytuł prawny do projektu (czyli share deal) albo sprzedaży praw do projektu (asset deal). Większość projektów instalacji PV jest realizowana w spółkach celowych przyjmujących najczęściej formę prawną spółki z o.o., podobnie jak np. projekty deweloperskie. Taka spółka jest również stroną umowy dzierżawy gruntu czy umowy przyłączeniowej oraz podmiotem, który uzyskał niezbędne decyzje administracyjne i pozwolenia. Dzięki share deal inwestor nabywa udziały w spółce (często wynoszące 100%), a daną inwestycję dalej realizuje tak naprawdę ten sam podmiot gospodarczy.

Asset deal jest rzadziej wybieranym rozwiązaniem, ponieważ wymaga przeniesienia wszystkich praw i pozwoleń na nowego inwestora; niesie też wiele innych komplikacji. Inwestor nabywa przedsiębiorstwo lub jego zorganizowaną część (ZCP), a nie udziały w spółce. Na taką transakcję decydują się osoby, które prowadzą np. jednoosobową działalność gospodarczą albo uznają, że asset deal jest dla nich bardziej korzystna pod względem podatkowym.

Konsekwencje podatkowe share deal i asset deal – VAT, CIT i PCC

W przypadku share deal dochód powstaje po stronie udziałowca zbywającego udziały w spółce i podlega opodatkowaniu zgodnie z ustawą o CIT. W asset deal podatnikiem uzyskującym przychód jest spółka, a nie udziałowiec, więc obliczenie dochodu znacznie się komplikuje. Ustawa o podatku dochodowym nie wyróżnia dochodu ze sprzedaży przedsiębiorstwa jako osobnego źródła przychodu, dlatego opodatkowaniu podlega zarówno sprzedaż aktywów, jak i transmitowanie dochodu do wspólnika.

A co z VAT-em? Share deal mu nie podlega. Natomiast jeśli asset deal stanowi zbycie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części, a nie składników majątku, nie ma zastosowania ustawa o VAT (zgodnie z art. 6). Należy jednak bacznie zwrócić uwagę na niezwykle rygorystyczną definicję przedsiębiorstwa lub ZCP. Zwolnienie transakcji z VAT bywa kwestionowane przez organy podatkowe, które przyjmują, że przedmiotem asset deal były poszczególne składniki majątku, z nie przedsiębiorstwo. Poza tym zarówno share deal, jak i asset deal podlegają PCC po stronie kupującego (w wysokości 1% lub 2%).

Masz więcej pytań? Zaufaj specjalistom, wybierz biuro rachunkowe Wrocław!

Zostaw komentarz